JUBILEUSZ. Brak remizy, pieniędzy, odpowiedniego sprzętu, ubrania ochronnego, ciągle palące się drewniane zabudowy - to już historia początków działalności OSP w Cianowicach (gm. Skała) obchodzącej w sobotę rocznicę 90-lecia.
Nie było łatwo też po zakończeniu II wojny światowej. Lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku pamięta Stanisław Żuchowicz, senior druhów. - Do pożarów jeździliśmy konnym wozem, akcję ułatwił dopiero samochód star z beczką - wspomina druh. Akcji było wówczas sporo. W pamięci utkwił mu pożar domu w jednej z sąsiednich wiosek, kiedy ofiarą czerwonego kura było dziecko.
Dzisiaj strażacy mają murowaną remizę, rozbudowywaną kilkakrotnie, niezłe wyposażenie, chociaż, jak mówią, sprzęt powinien być cyklicznie wymieniany na coraz nowocześniejszy. Jednak nie narzekają, cieszą się, że Cianowice są zintegrowaną wioską, że przy OSP działa orkiestra dęta, która uświetniła sobotnią uroczystość. Połączono ją z poświęceniem motopompy oraz pożegnaniem starego sztandaru i powitaniem nowego, przekazanego przez Leszka Ziębę, prezesa Zarządu Powiatowego Związku OSP RP Grzegorzowi Krzywdzie, prezesowi jednostki. On wręczył go pocztowi sztandarowemu w składzie: Leszek Chwastek, Marek Kasperczyk, Marcin Siwek. Nowy sztandar ufundowali mieszkańcy Cianowic, a poświęcił go ks. Bogusław Bodziony, proboszcz parafii w Smardzowicach, do której należą Cianowice. Rodzicami chrzestnym byli Małgorzata Rerak i Dariusz Bugajski.
Złotym Medalem \"Za Zasługi dla Pożarnictwa\" odznaczono: Tadeusza Durłaka, Grzegorza Krzywdę, Mariusza Kowalczyka. Srebrne otrzymali: Rafał Bugajski, Leszek Chwastek, Kazimierz Gołębiowski, Tadeusz Grudnik, Zygmunt Kasperczyk, Mariusz Kowalczyk, Marek Kasperczyk, Adam Miśta, Jan Pechta, Kazimierz Rosa, Tadeusz Tomczyk, Adam Zdybał. Brązowy wręczono Adamowi Kasperczykowi. Odznaką \"Wzorowy Strażak\" wyróżniono: Pawła Drzyzgę, Pawła Glapka, Łukasza Krzywdę, Konrada Siemieńca, Marcina Siwka, Mateusza Siwka, Łukasza Zdybała.
Ochotnicy bardzo cenią sobie takie wyróżnienia. - To zaszczyt dla druha, bezinteresownie poświęcającego czas na strażacką działalność. Nie ukrywam, że w momencie odznaczania czułem się jak uczeń w szkole otrzymujący książkę za dobre wyniki w nauce - powiedział Tadeusz Durłak, wiceprezes OSP. Prezes Krzywda także uważa, że forma nagradzania strażaków przynosi im satysfakcję i motywuje do angażowania się w pracę na rzecz jednostki. Druhowie cianowickiej OSP pieniądze, jakie otrzymują za wyjazdy do akcji, przekazują na rzecz jednostki.
Gratulacje z okazji jubileuszu, a także podziękowania za aktywną działalność w imieniu samorządu przekazał strażackiej braci Edward Olesiński, przewodniczący Rady Miejskiej.
Ewa Tyrpa











