Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Jolanta Sztadhaus

od świtu do świtu po wieczność

Email Drukuj PDF

Zachód, zdjęci Dariusz Marek Gierej

sięgając po jeszcze

odnajdziemy radość

zaczytani w życiu

przygarniemy świty zachłannie

by zachodem wtulić się w siebie


dźwięki w ciszy utulone

pochłoniemy jak muzykę serc

 

(C) Jolanta Sztadhaus

chwile

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

wszystkie chwile gdy Krawczykiem

Cat Stevensem czy Cohenem

lub Bajorem czy de Burghiem

bądź Osińską i Niemenem

moje zmysły przepełnione

 

kiedy sen opuszcza ciało

bezsennością karmiąc duszę

wszystkie chwile kiedy pióro

nie nadąża w splocie wersów

by zachować sytość ducha

w każdym nowym serca wierszu

 

to te chwile niepojęte

kiedy ciebie w sobie skrywam

jak relikwię lub jak perłę

w delikatnym wiersza brzmieniu

jak muzykę instrumentu

o jedynym takim dźwięku

wiatru szeptu wśród motyli

który szumi mi historię

 

(C) Jolanta Sztadhaus

Żartobliwie przed dniem kobiet

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
net
Żartobliwie przed dniem kobiet

w dzień kobiet apel do pożeraczy dusz


zgrzybiały (szalony) starcze (mężczyzno) zakończ to dzieło

przestań już mamić przestań drwić
zdobyłeś wszystko to co chciałeś
lecz w sumie nie zdobyłeś nic

zgrzybiały (szalony) starcze (mężczyzno) po co ci to

ten zastęp martwych dusz
zbierasz a potem rzucasz w pole żniwo
jak pył jak kurz

wykorzystujesz filozofię

i swój niepodważalny wdzięk
i motasz w duszach wszystkich kobiet
by je pokonać potem zgnieść

masz w dłoniach coś co darem jest od niebios

bo to co dotkniesz zaraz twoje jest
moc którą masz w dotyku dłoni
przesłania serce twarde niczym stal

i wszystko wokół ciebie płonie

stos serc jak wielki las
ty jeden wstajesz z zgliszczy cały
poobijany tylko przez czas

i wiedziesz tak na pokuszenie

zastępy całe żywych dusz
by martwe z nich uczynić trwale
by nie zostało żadnej już

zgrzybiały (szalony) starcze (mężczyzno) lata lecą

najwyższy czas byś puchar wzniósł
za dusze które pokonałeś za pamięć o nich
jakiejś wybranej złóż dziś bukiet róż

(C) Jolanta Sztadhaus 

serce pomieści o wiele więcej

Email Drukuj PDF

net

było to wszystko

minęło by wrócić
podwójnie ugodzić
podwójnie nagrodzić
lecz ciągle odchodzi jak fala od brzegu
i wraca z przypływem i wciąga zalewa

znów widzisz purpurę

i masz drżące usta
na chwilę nie wieczność
odchodzi jest pustka

choć było to wszystko

niech ciągle powraca
zapełni jak studnię
i blaskiem ozłaca
niech brzmi słodkim echem
z dawnego w przyszłe
póki bije serce
póki biegną myśli

choć było to wszystko

niech ciągle powraca

(C) Jolanta Sztadhaus

Strona 1 z 15

Jesteś tutaj: Wiersze Jolanta Sztadhaus