myślał gość skromniutki,
dzisiaj śledzia zjem do flaszki
jutro śledź do wódki
Drugi pije do dna flaszkę
je śledzie bez złości,
kończyć musi już karnawał
bo od środy pości
Trzeci smaży tłusty boczek
bimberek się sączy
jeszcze tylko skoczek w kroczek
nim się nocka skończy.











