Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Mirosław G. Majewski

ZMARŁ KOLEJNY PISARZ PRZEKLĘTY

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Dziś dotarła do mnie wiadomość o śmierci (24.04.2012) Jurka Reutera!

Prozaika, poety, dziennikarza, felietonisty Gazety Krakowskiej, zastępcy redaktora naczelnego kwartalnika SZAFA.

Jurek miał zaledwie 56 lat, mejlowy kontakt nawiązaliśmy po publikacji naszej prozy w londyńskiej Rzeczpospolitej Kulturalnej.

 

Wielokrotnie umawiałem się z Jurkiem na browarka w Tarnowie, gdzie mieszkał, ale zawsze coś wypadało, jak nie mi, to Jurkowi, i tak do spotkania między nami nie doszło, i już, niestety nie dojdzie.

alt

NASZ KRONIKARZ

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 

Po lekturze większości komentarzy na wiadomościach24.pl, zaczęły prześladować mnie ponure refleksje, a mianowicie, że w Polsce nie ma szczęśliwych ludzi, takich zajętych życiem rodzinnym, pracą, uprawiających jakieś hobby, uśmiechających się do sąsiada, który ma odmienne od naszych poglądy polityczne, czy też jest innego wyznania, niż nasze.

Tam już na pierwszy rzut oka widać jak przebiega główna linia demarkacyjna, dzieląca nasz naród na dwa obozy. Może ktoś zarzuci mi, że piszę banały, że przecież wszyscy o tym od lat wiedzą, a mainstramowe media, które w większości należą do niemieckich koncernów, takich jak Axel Springer, Verlagsgruppe Passau i Bauer Media Group, zrobią wszystko, abyśmy o tym, nie daj Boże zapomnieli!

Daleko mi do zwolennika spiskowej teorii dziejów, ale skoro wszystko toczy się w myśl zasady Imperium Rzymskiego: divde en impera, która pozwala na spokojne rządy nad podbitymi prowincjami, nijak niemogącymi się zjednoczyć przeciwko hegemonii okupanta, mniemam, że cała ta medialna histeria, polaryzująca społeczeństwo musi czemuś służyć?

Jeżeli nie wiemy, o co tak naprawdę w tym wszystkim, chodzi, to chodzi zapewne o pieniądze, i to niemałe pieniądze. A największe geszefty robi się na wojnach, nawet tych politycznych, żeby przypomnieć choćby, skandal z OFE, kosztem naszych przyszłych emerytur, albo zapytać, dlaczego zlikwidowaliśmy nasze stocznie, symbole walki z komunizmem, kiedy w tym samym czasie niemiecki rząd dofinansowywał swoje!?

No, ale o tym niemieccy właściciele polskich tabloidów informować nas nie będą. Media skupiają naszą uwagę na czymś innym, na skłócaniu nas ze sobą. O ile, jeszcze kilka lat temu, mogliśmy spokojnie porozmawiać na temat naszych sympatii politycznych, dziś już większość z nas, nie okazuje takiej odwagi, co widać choćby w anonimowych komentarzach na wiadomości24.pl. i nie tylko tam. Nie mogę być zwolennikiem PO, ponieważ natychmiast zostanę okrzyknięty platfusem, zdrajcą narodu! Nie mogę też być zwolennikiem PiS, ponieważ natychmiast zostanę okrzyknięty pisuarem, zdrajcą narodu.

Muszę pogratulować szarym eminencjom, właścicielom niemieckich koncernów prasowych, być może też inwigilujących naszych magnatów telewizyjnym rosyjskim służbom specjalnym, że wykonali kawał, dobrej, kreciej roboty.

Jako naród, od kilku lat, przestaliśmy być monolitem, jesteśmy niebezpiecznie podzieleni na dwa wrogie sobie obozy, a komentujący na forach, mogą wkrótce przenieść swoje frustracje na ulice, na której platfusy wezmą się za łeb z pisuarami, co nie daj Boże, zakończy się paraliżem rządu, i „komisarycznym” przejęciem władzy przez Brukselę.

Mam nadzieję, że jest to tylko takie tam political fiction, ale fakt pozostaje faktem, od wielu lat, jako naród nie byliśmy tak skłóceni.

To tyle refleksji, po krótkim pobycie na wiadomościach24pl.

Abstrahując od tych wszystkich dylematów związanych z PO, PiS, i kloaczną polityką, muszę przyznać, iż nasz KRONIKARZ w odróżnieniu do innych tego typu portali, jest miejscem naprawdę przyjaznym, ciepłym, prowadzonym na wysokim poziomie, i przeznaczonym dla ludzi kulturalnych, z kulturą polityczną włącznie.

SŁÓW KILKA O GADŻETACH ŚWIĘTEJ INKWIZYCJI

Email Drukuj PDF


Sposób widzenia zadań Inkwizycji świetnie oddaje fragment relacji inkwizytora z pewnej egzekucji z 24 sierpnia 1719 roku.

Przywiązany do pala skazaniec rzekł spokojnie: Chciałbym nawrócić się na wiarę Jezusa Chrystusa . Słowa, jakich dotąd od niego nie słyszano. Ucieszyło to w najwyższym stopniu wszystkich duchownych, którzy poczęli ściskać go z czułością i nieskończenie dziękować Bogu za to, że uchylił im wrota prowadzące do jego zbawienia... Obecny przy tym wyznaniu zakonnik wyświecony w regule Seraficznego Ojca, zapytał go: W jakiej wierze umierasz ? Ten, obróciwszy ku niemu oczy, odparł: Powiedziałem już, ojcze, że umieram w wierze Jezusa Chrystusa, czym wywołał wielką radość i ukontentowanie wszystkich obecnych. Zakonnik powstał z klęczek i wyściskał rzeczonego oskarżonego, co z najwyższą satysfakcją uczynili również wszyscy pozostali, składając dzięki Bogu za Jego nieskończoną dobroć. Wówczas oskarżony spostrzegł kata, który wystawił właśnie głowę zza pala, i zapytał go: Dlaczego nazywałeś mnie przedtem psem ? Kat odpowiedział: Ponieważ odrzucałeś wiarę w Jezusa Chrystusa; skoro ją jednak przyjmujesz, wszyscy jesteśmy braćmi, więc jeśli Cię obraziłem, na kolanach błagam Cię o wybaczenie. Ów udzielił mu przebaczenia z radosną twarzą i obaj uściskali się... Bojąc się, by nie zmarnowała się owa dusza, która dała tyle dowodów swego nawrócenia, niepostrzeżenie przesunąłem się na tył pala, gdzie czekał oprawca i wydałem mu rozkaz, aby czym prędzej nałożył obręcz i zacisnął ją bez zwłoki, co też uczynił z niemałą zręcznością. Po stwierdzeniu zgonu polecono oprawcy, aby z czterech stron paleniska podłożył ogień pod zgromadzone na nim węgle i drewno. Zrobił to natychmiast; zaczęło się palić i coraz wyższe płomienie ogarnęły podium ze wszystkich stron trawiąc deski i ubranie.

Dusza została ocalona, heretyk poszedł do nieba i wszyscy byli szczęśliwi.

Ale zanim doszło do tak spektakularnego „nawrócenia” heretyk musiał zaliczyć, jeden, lub nawet kilka z poniższych gadżetów.

 

 

KWIETNIOWY RAUT Z ADOLFEM HITLEREM

Email Drukuj PDF

Raut

Ojcze, postanowiłem zostać księdzem ! – oświadczył młody Adolf swojemu ojcu Aloisowi . – Nie chcę być celnikiem, jak ty.

 Zostałem politykiem wbrew swojej woli. Polityka jest dla mnie tylko środkiem do celu. Gdyby znalazł się ktoś inny, nigdy nie pakowałbym się w politykę, lecz został artystą lub filozofem. Troska o istnienie narodu zmusza mnie do tej działalności - kultura jest tylko tam, gdzie jest bezpieczeństwo życia.

Niestety ani ten, ani kolejny ambitny plan, aby zostać artystą malarzem nie ziścił się.

Temu chorowitemu chłopcu było pisane zostać zupełnie kimś innym.

Ten niedoszły ksiądz i artysta, 20 kwietnia skończyłby 123 lata, odcisnął niechlubne piętno w historii, jako Kanclerz III Rzeszy, odpowiedzialny za rozpętanie II wojny światowej i śmierć milionów ludzi!

 

Zwycięzcy nikt nie będzie się pytał, czy mówił prawdę.

 

Strona 1 z 3

Jesteś tutaj: Felietony Mirosław G. Majewski