Kronikarz - magazyn obywatelski

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Nowości

Załóż swoje konto! Tylko dla zarejestrowanych użytkowników są widoczne wszystkie artykuły magazynu obywatelskiego "KRONIKARZ". Rejestracja jest BEZPŁATNA. Formularz rejestracji znajduje się pod lewym menu, w sekcji Logowanie, link Załóż swoje konto!.

 

Karol Chum

Nie czytajcie poezji! Czujcie ją!

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Karol Chum
Karol Chum

Karol Chum

Nie czytajcie poezji! Czujcie ją!


Kiedy przychodzi mi napisać kolejny wiersz, niejednokrotnie zastanawiam się nad tym, kto dzisiaj czyta poezję? Oczywiście, czytający nie zadają sobie takich pytań, oni ją czytają, i tyle! Lecz to nie takie proste jest, sięgnąć po tych parę ledwie słów i cały ten zlepek zdań, a może i zdania jednego  zrozumieć. Istnieje wiele szkół interpretowania wierszy poetów, w oparciu o prostą zasadę: „co autor miał na myśli”. Z mojego punktu widzenia, jako czytającego i piszącego wiersze, autor niejednokrotnie mógł nic nie mieć na myśli. Autor po prostu czuł…

Autor czuł, a więc poezja to przede wszystkim mądra sztuka wyrażania siebie.  Oddawanie czytelnikowi kawałka własnego indywidualizmu, ukrytego pod całą stertą emocji, stanów i uczuć. I wcale nie o to chodzi, aby poezję rozumieć i doszukiwać się w niej ukrytych wątków oraz zaglądać pomiędzy wiersze.  Chodzi o to, by człowieka konkretnego, z krwi i kości móc poznawać…

W poezję należy patrzeć jak w lusterko, móc też w tym wszystkim odnajdować siebie i mówić : To jestem cały ja!  Kiedy tak staje się – zaczynasz rozumieć poezję. Stąd każdy wiersz w pewien sposób należy „przeżyć”.  Na swój własny sposób, i może nawet bardziej intensywniej niż sam autor, kiedy go pisał…

 

CHCIEĆ SOBIE umierać...

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

Karol Chum
Karol Chum
Karol Chum:

CHCIEĆ SOBIE umierać...
 
Żyję na wyspie... i czuję się dobrze. Oderwany od reszty świata nie zapominam jednakże o jego istnieniu i problemach z jakimi boryka się. Żyję na wyspie i wiem jak wiele istnień dzisiaj przemija, a nieustanna rotacja życia i śmierci niekiedy przeraża. Ludzie tak po prostu umierają. SOBIE umierają. Kiedy o tym nie myśli się, wszystko zdaje się takie oczywiste, mało ważne i można rzec, że proste jak drut. Przemijanie to w końcu część nas samych. Ubywa nas, zmniejszamy się i w końcu - znikamy z tego świata...
 
Ciągle ktoś zarzuca mi, że tyle mówię o śmierci, egzystencji, życiu, miłości, smutkach, rozstaniach, załamaniach, a z drugiej strony zachowuję pogodę ducha, uśmiecham się i wszystko dzieje się tak, jakbym w całym tym smutku potrafił odnaleźć się i żył spokojnie. Nie do końca... Bardziej jest tak, że myślenie o świecie i jego upadku pozwala mi trwać dalej. I tak będzie o mojego ostaniego złapania oddechu...
 

KIEDYŚ BĘDZIESZ MNIE SZUKAŁ PO ŚLADACH...

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 

Karol Chum

KIEDYŚ BĘDZIESZ MNIE SZUKAŁ PO ŚLADACH...

 
Święta, święta i po świętach... Też po Nowym Roku... Przemilczałem i to, i to, bo wszystko wróciło do normy. Właściwie z każdym Nowym Rokiem niczego specjalnego nie oczekuję. Z wiekiem trudno zostać zaskoczonym, chociaż wolałbym być miło... Jeszcze 2 daty muszę jakoś przeżyć. Swoje urodziny, z których za bardzo nie cieszę się i których po prostu nie obchodzę, bo niby dlaczego? Mam być "happy", że oto o jeden rok bliżej ku ziemi, czy jak? Zresztą, ciekawsza jest druga data - 21 grudnia 2012, a więc kolejny Koniec Świata. Tu jestem "happy", bo wszystkim dane będzie sprawiedliwie dostać od natury (?), albo jakieś bombki, wypuszczonej czyjąś szaleńczą ręką. A serio... Obiecałem sobie, że po Nowym Roku wracam do pisania. Szczerze mówiąc mam dość słuchania siebie i swojej muzyki. Tak, tak - wiele osób ją lubi, ale wypacza to moje cele, więc niechaj sobie Chum gra i śpiewa, ale gdzieś w tle i nie pierwsze skrzypce...
Tak oto płynnie przejdziemy do nowego, acz krótkiego tematu:

Społeczna percepcja przemocy werbalnej i mowy nienawiści

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 3
SłabyŚwietny 

XXXXPoruszając ten temat, długo zastawiałem się nad tym, czy aby nie jestem nadto przewrażliwiony na punkcie pewnych działań społecznych, które w ogólnym spostrzeganiu mogą być negatywne dla każdej jednostki. Nie będzie tu bowiem mowy o przemocy fizycznej, gdyż ta jako taka łatwo bywa w zdefiniowaniu i dość klarownie ujęta w ramy prawa karnego. Wszystko, co wiąże się z naruszaniem naszej sfery psychicznej, samo w sobie bywa przedmiotem wielu sporów i trudno do końca bezstronnie, a i też parząc na to z boku dojść do wniosku, na ile pewne społeczne zachowania uderzają w nas samych i na ile rację ma ten, który został „uderzony”. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, czy osoba dopuszczająca się tej specyficznej formy przemocy, zdaje sobie sprawę z tego, w którym miejscu przekroczyła moralne prawo do krytyki i otarła się niemalże o elementy z pogranicza znęcania się psychicznego, a nie dość tego, swoim zachowaniem pośrednio, a niekiedy wprost doprowadza do sytuacji, kiedy przemoc fizyczna staje się faktem w wyniku mniej lub bardziej zamierzonym, czy to jej strony, czy innych osób zachęconych taką postawą…

 

 

 

 

 

Strona 1 z 2

Jesteś tutaj: Felietony Karol Chum